O sklepie

Warszawa. Praga Południe. Gocław. To tutaj zaczęła się kreować historia naszego sklepu z kicksami. Ówcześnie pod szyldem sklepu z felgami.

 

Asortyment sklepu zmienił się dopiero w 2009 roku, kiedy to powierzchnię naszego sklepu przyozdobiły porozstawiane pudła z butami na których obok rozmiaru dumnie widniały napisy "Air Max PLUS" lepiej znane jako TN - obuwie sportowe które już od ponad 10 lat zapewnia członkom naszej ekipy komfort chodzenia na co dzień. Tych, którzy nie wiedzą poinformujemy, że wtedy ten model nie był oficjalnie dostępny w Polsce, także postaraliśmy się troszkę i ściągaliśmy go do naszego kraju na własną rękę co zapewniło nam niespotykany nigdzie asortyment. Przyznacie, że sposób ich prezentacji był nienaganny ;)

 

 

Początkowo zagościliśmy skromnie kilkanaście modeli TN'ów, 1-ek czy TUNED X 10, pojawiły się ZX w kilku wersjach kolorystycznych, a z czasem doszły kolejne pary.Przez nasz magazyn od zarania dziejów sklepowych przewinęło się kilkaset modeli butów różnych marek poczynając od poczciwych Adidasów przez klasyczne Nike i kończąc na zimowych Timberlandach. 

 

Stara witryna została szybko zastąpiona nową, która bezpretensjonalnie podkreśla charakter i produkty w które jest zaopatrzony nasz sklep. Zdarzało się, że czasem po nowe buty lub ciuchy wpadały do nas osoby które możecie kojarzyć z ekranów swoich telewizorów albo prasy codziennej. Rozpoznajecie XXX, XXX czy XXX?

 

Przy współpracy z oficjalnym producentem odzieży KSW zorganizowaliśmy skromny event z udziałem takich nazwisk jak XXX, XXX oraz XXX, kiedy to można było zgarnąć dla siebie plakat z dedykacją i podpisami wcześniej wymienionych panów.

 

 

Rozpoczynając swoją działalność nie można było nas posądzić o zmysł topowych projektantów wnętrz. Przekraczając próg drzwi wasz wzrok napotkałby zwykłe biurko, skórzaną kanapę, skromny stolik i parę bajerów porozwieszanych po ścianach w różnych miejscach. Z czasem zieloną wykładzinę na podłodze zastąpił polerowany gres który były początkiem zmian w naszym sklepie, którego potrzeba było nam dwa razy więcej niż pierwotnie gdyż zdecydowaliśmy się powiększyć powierzchnię sklepu kosztem magazynu.

Między powiększeniem sklepu i położeniem kafelków, a efektem finalnym ekspozycja wyglądała w ten oto sposób. Przez długi czas ekspozycja kicksów na kartonach porozstawianych po całym sklepie. Z czasem małymi krokami staraliśmy się osiągnąć efekt który obecnie macie możliwość oglądać.

Czy potrzebujecie więcej dowodów aby przekonać się, że kicksy to nasza zajawka i fundamenty naszego sklepu? Jeśli tak to wpadnijcie do nas, pogadajcie z nami i zerknijcie na sklepowe półki ;)